Skoro każdy grzech niszczy więź człowieka z Bogiem i wiedzie ku śmierci, „naturalnym” owocem rachunku sumienia i żalu za grzechy jest mocne postanowienie poprawy. Odnosi się ono nie tylko do poprawy życia, ale także do naprawy popełnionego zła, krzywdy, szkody. To jasna decyzja, że od tej spowiedzi nie chcę już grzeszyć i uczynię wszystko, co możliwe, aby tak się stało.
Postanowienie to musi być możliwe do wykonania, proporcjonalne w stosunku do winy oraz musi dotyczyć jednego, konkretnego grzechu, na którym skupiam uwagę. Gdy jestem w stanie poradzić sobie z danym grzechem w sposób przynajmniej wystarczający, biorę się za następne. Zasadą jest, że gdy nie ma grzechów ciężkich, a same grzechy lekkie, należy rozpocząć od tego grzechu, który się najczęściej pojawia, lub od grzechu, który w swoim skutku wywołuje największe szkody.1 Już samo bowiem zmniejszenie ilości konkretnego grzechu stanowi dobry początek, ponieważ łatwiej zmienić postępowanie „po kolei” niż „wszystko na raz”.Postanowienie poprawy nie może być jedynie odrzuceniem grzechu, wyeliminowaniem zła z własnego życia. Odrzuceniu grzechu musi towarzyszyć wybór dobra, wybór dróg, na które chce wprowadzić nas Jezus. „Kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie i niech Mnie naśladuje, bo jestem cichy i pokornego serca.” Jezus rodzi w naszych sercach pragnienie upodobnienia się do Niego, daje nam swego Ducha, Ducha świętości, który pomaga nam ją osiągnąć.2 Poprawa postępowania to również pojednanie własnej woli z wolą Bożą, to rezygnacja z własnej wolności na rzecz Boga. Wymaga to coraz większej pokory i coraz większej wolności wewnętrznej.
Zmiana życia jest niezwykle trudna. Mimo postanowień poprawy wiele razy upadamy, wracając na te same wytarte ścieżki grzechu. Ale jeśli odkryjemy, że w oczach Boga nigdy nie jesteśmy przegrani, obudzi się w nas nadzieja i pragnienie zmiany.
2 http://www.spowiedz.katolik.pl/przygotowanie-do-spowiedzi-swietej,205,816,3,a.html





