Po rachunku sumienia, żalu za grzechy i mocnym postanowieniu poprawy, kolejnym krokiem do otrzymania rozgrzeszenia jest szczera spowiedź, która polega na prostym przyznaniu się przed Bogiem i przed Kościołem: „Zgrzeszyłem przeciw miłości Boga i miłości bliźniego.”
Zgodnie z nauką Soboru Trydenckiego (1545-1563) materią sakramentu pokuty są tylko grzechy ciężkie (formą jest absolucja – rozgrzeszenie), ponieważ one oddalają nas od Boga, niszcząc Boży plan uświęcenia człowieka. Kościół wymaga, aby wyznawać grzechy ciężkie, popełnione świadomie, dobrowolnie i w ważnych sprawach, podając liczbę i okoliczności ich popełnienia. Jest to podyktowane zasadą moralną, podkreślającą motyw, który doprowadził do popełnienia danego czynu, dlatego trzeba wziąć pod uwagę jego okoliczności, które mogą być zarówno obciążające jak i łagodzące. W przypadku gdy spowiednik zadaje pytania, celem ich jest tylko i wyłącznie doprecyzowanie problemu, by w miarę możliwości pomóc, na ile jest w stanie.Co w takim razie z człowiekiem, który przyszedł do spowiedzi i ma tylko grzechy lekkie, a nie ma ciężkiego? Grzechy lekkie gładzi żal za grzechy, który wyrażamy podczas Mszy świętej. Mimo tego Kościół zaleca częstszą spowiedź (tzw. spowiedź z pobożności), nawet jeśli nie ma świadomości grzechu ciężkiego. Sakrament pokuty stanowi bowiem źródło łaski i siły oraz jest najlepszym środkiem o charakterze nadprzyrodzonym do procesu kształtowania sumienia. Spowiedź z pobożności pomaga uwolnić się od upodobania w jakimkolwiek grzechu, pomaga przeżyć pojednanie z Chrystusem, wzmacnia chęć wzrastania w przyjaźni z Nim, a co za tym idzie, osobistą świętość, która jest powołaniem każdego chrześcijanina.1
Katolicka spowiedź jest darem nie tylko dla spowiadającej się osoby. W chrześcijaństwie, chociaż wszystko jest głęboko osobiste, nie ma niczego prywatnego. Także i sakrament może być owocnie przeżyty jako służba innym. Oczywiście, spowiadam się tylko z własnych grzechów, niemniej jednak poprzez to wyznanie łaska sakramentu promieniuje na osoby, z którymi związane jest moje życie, a którzy mieli być może udział w moim grzechu; dotyczyć może osób, których nie znam, a które dzięki mojej szczerej spowiedzi otrzymają na przykład pragnienie własnej spowiedzi. Być może do końca życia nie uświadomimy sobie, jak wiele zawdzięczamy spowiedziom innych osób.2
Również rola kapłana jest w tym sakramencie wyjątkowa. To przez jego usta Chrystus wypowiada słowa przebaczenia: „Ja odpuszczam Tobie grzechy...” Kapłan jest świadkiem nawracania się, reprezentuje Boże miłosierdzie i Bożą sprawiedliwość, jest przedstawicielem wspólnoty Kościoła, rozdartej przez grzech. Czasem zmuszony jest do wiary przerastającej jego poznanie, zmuszony jest doszukiwać się woli nawrócenia i przemiany życia tam, gdzie jej prawie nie ma.3
Szczera spowiedź i kapłańskie rozgrzeszenie są wyrazem zaledwie rozpoczętego procesu wewnętrznego nawrócenia. Gdy człowiek odkrywa, że w oczach Boga nie jest przegrany, to budzi się w nim nadzieja i pragnienie zmiany. Zaczyna wierzyć, że może być inaczej.4
2 http://www.spowiedz.katolik.pl/kilka-praktycznych-uwag-zza-drewnianych-kratek,199,802,4,a.html
3 http://www.spowiedz.katolik.pl/przygotowanie-do-spowiedzi-swietej,205,816,3,a.html
4 http://glosojcapio.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=149&Itemid=86





