Strona główna

List p. Karoliny Nowakowskiej z Aten (Domy Serca)

Kochani,
Miesiące letnie upłynęły niezmiernie szybko i intensywnie. Przebiegły pod znakiem rożnych zmian,
wyjazdów, pożegnań i powitań, a także niestety niszczycielskich pożarów. Bardzo wysokie temperatury –
rekordową zanotowano w Salonikach – 47 stopni Celsjusza! – przyczyniły się do tragicznych sytuacji w wielu
miejscach w Grecji. Dodatkowo, ostatni deszcz jaki pamiętam, spadł tutaj chyba w maju. Mimo, iż pożary
miały miejsce głównie na północy Aten i na wyspach, w całym mieście ciężko się oddychało, czuć było
wszędzie smog, a z nieba leciał nam popiół na głowę… Ludzie utracili domy. Wiele zwierząt zginęło w
płomieniach, ponieważ większość pożarów wybuchała na terenach zalesionych.