Od razu sprostuję – to nie będzie nauka zasad gry w pokera. Wobec tego dlaczego o nim mowa? Znawcy tematu pewnie już coś podejrzewają:)

W wikipedii przeczytamy o tzw. blefie w pokerze następującą definicję:

jest to „ sposób prowadzenia licytacji nieadekwatny do posiadanego układu kart, mający na celu zmuszenie przeciwnika do konkretnego rodzaju działań. Główną formą blefu jest pewne,agresywne i szybkie rozgrywanie słabej ręki, które ma przekonać przeciwnika, że jego karty są słabsze i wymusić ich spasowanie. Blefem jest też udawane bojaźliwe licytowanie mocnego, wygrywającego układu tak, aby wciągnąć pozostałych graczy do rozgrywki i zarobić od nich możliwie najwięcej żetonów.

Jeśli przeniesiemy powyższą definicję w realia życia małżeńskiego,czy nie okaże się ona często zadziwiająco trafna w stosunku do naszych działań? Zgadzam się, to jawna manipulacja drugim dla osiągnięcia własnych korzyści. Większość z nas się do takich chwytów nie ucieka. Są nieludzkie…

Jednocześnie łatwo może umknąć naszej uwadze fakt, że sięgamy po mechanizmy dużo bardziej subtelne – takie, które łatwo w sobie usprawiedliwić, a które równie mocno wprowadzają drugą osobę w błąd, a co najistotniejsze, utrudniają drogę do wzajemnego zrozumienia. Pokusa jest na każdym zakręcie naszych myśli: „teraz nie powiem, bo zrobi jej się przykro”, „nie odezwę się, to da mu do myślenia”, „ jak poruszę tą kwestię, to nici ze współżycia”, „i tak mnie nie zrozumie”, „już mi się nie chce gadać-ile razy można mówić o tym samym”, „poradzę sobie sama”, „jak nie, to nie” itd., itp. Powodów, aby nie poruszać ważnych i trudnych tematów jest tysiące. O ile możemy sobie na to pozwolić w relacji ze sprzedawcą w sklepie, o tyle w relacjach z bliskimi osobami jest to taktyka bardzo niebezpieczna. Ryzyko tym większe, im ważniejsza więź i im bardziej – w trosce o jej trwałość – staramy się unikać grania w otwarte karty.

Nasze pierwsze spotkanie będzie miało na celu odkrycie, co takiego sprawia, że konfrontacja kojarzy się nam raczej z zagrożeniem aniżeli ze sposobem na budowanie trwałej i mocnej więzi. Wytropimy sposoby na unikanie podjęcia trudnej rozmowy oraz przyjrzymy się konsekwencjom „pokerowego blefu”.

Zapraszamy na to spotkanie żony, mężów, małżeństwa a także osoby, które nie są jeszcze w związku ale już rozeznały swoje powołanie do małżeństwa. Będziemy pracować metodą warsztatową, która daje możliwość głębszego wejrzenia w siebie bez konieczności uzewnętrzniania swoich własnych doświadczeń na forum. Spotkanie będzie trwało 2 godziny.

Widzimy się dnia: 18 stycznia (piątek) o godz.19.00 w sali na parterze starej plebanii przy kościele pw. NMP Wspomożycielki we Wrocławiu.
(wejście od ul. Świątnickiej 32 przez wahadłowe drzwi)

Zapisy pod adresem: poradnia@parafiaksieze.pl

WSTĘP WOLNY